Tuesday, January 26, 2021

Biden stawia Rosji wysokie wymagania przed rozmową z Putinem

MATTHEW LEE Prezydent Joe Biden został rzucony na wysokie tory w rozmowach z Rosją, starając się zaostrzyć stanowisko swojej administracji wobec Putina, a jednocześnie zachować przestrzeń dla dyplomacji w erze po Donaldzie Trumpie. (AP Photo/Alexander Zemlianichenko, File) WASHINGTON (AP) - Prezydent Joe Biden został szybko wrzucony w wir balansowania na linie z Rosją, ponieważ stara się zaostrzyć stanowisko swojej administracji wobec Władimira Putina, zachowując jednocześnie przestrzeń dla dyplomacji w erze po Donaldzie Trumpie. Relacje z pewnością będą się różnić od tych, którymi Putin cieszył się z Trumpem, który był zauroczony rosyjskim przywódcą i zabiegał o jego aprobatę, poddając w wątpliwość rosyjską ingerencję w wybory w 2016 roku i zaangażowanie w masowy hack w zeszłym roku. Pomimo tego pojednawczego podejścia, jego administracja przyjęła twardą linię wobec Moskwy, nakładając sankcje na kraj, rosyjskie firmy i liderów biznesu za kwestie od Ukrainy po dostawy energii i ataki na dysydentów. W odróżnieniu od swoich bezpośrednich poprzedników, Biden nie pokładał nadziei na "reset" w stosunkach z Rosją, lecz wskazywał, że chce radzić sobie z różnicami w relacjach z byłym wrogiem z czasów zimnej wojny, niekoniecznie rozwiązując je czy poprawiając więzi. A przy rozbudowanej agendzie krajowej i zbliżających się decyzjach dotyczących Iranu i Chin, bezpośrednia konfrontacja z Rosją nie jest czymś, do czego dąży. Kiedy Biden po raz pierwszy porozmawia z Putinem, oczekuje się, że wytknie mu aresztowanie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego i weekendowe rozprawienie się z jego zwolennikami, podniesie zarzuty, że rosyjskie służby bezpieczeństwa stały za niedawnym ogromnym naruszeniem bezpieczeństwa cybernetycznego, oraz przedstawi zarzuty, że Rosja zaoferowała talibom nagrody za zabicie amerykańskich żołnierzy w Afganistanie. Jednocześnie Biden musi pamiętać o własnej propozycji przedłużenia o pięć lat ostatniego układu o kontroli zbrojeń między USA a Rosją, który ma wygasnąć na początku lutego. W poniedziałek Biden powiedział dziennikarzom, że nie podjął jeszcze decyzji, jak zareagować na sytuację Nawalnego, ale wyraził nadzieję, że USA i Rosja mogą współpracować w dziedzinach, w których obie strony widzą korzyści. "Stwierdzam, że możemy zarówno działać we wzajemnym interesie naszych krajów jako układ New START i dać Rosji jasno do zrozumienia, że jesteśmy bardzo zaniepokojeni ich zachowaniem, czy to Nawalny, czy to SolarWinds, czy doniesienia o nagrodach za głowy Amerykanów w Afganistanie" - powiedział Biden. Biden nakazał już społeczności wywiadowczej rozpoczęcie przeglądu każdej z tych kwestii, według Białego Domu, który w piątek powiedział, że amerykańskiej propozycji przedłużenia Nowego START-u będzie towarzyszyć ponowne rozpatrzenie pozostałych spraw. Takie podejście spotkało się z aprobatą niektórych byłych dyplomatów amerykańskich, którzy mieli do czynienia z Rosją i z niecierpliwością czekają na to, jak zespół Bidena, w tym doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan i jego nominowana na stanowisko nr 3 w Departamencie Stanu Victoria Nuland, nakreślą kontury polityki wobec Rosji. Nuland, w szczególności, jest znienawidzona przez Putina i jego pomocników za poparcie prozachodnich polityków na Ukrainie i zajmowała stanowisko w Departamencie Stanu ds. Europy podczas drugiej kadencji prezydenta Baracka Obamy. Mówi się, że ona i Sullivan mają wspólne poglądy na temat tego, jak postępować z Moskwą, przyjmując twarde stanowisko w sprawie praw człowieka i intencji Rosji w Europie Środkowo-Wschodniej, a jednocześnie zachowując otwarty kanał dla Kremla w innych sprawach. Jednak ich pozycja wyjściowa jest skomplikowana, zwłaszcza biorąc pod uwagę doświadczenie Putina w kontaktach z Trumpem, który często podważał jastrzębie stanowisko swojej administracji w sprawie Rosji, prywatnie próbując przymilić się do rosyjskiego przywódcy. "Jest to trudne, ale możliwe do wykonania" - powiedział Daniel Fried, ambasador USA w Polsce i asystent sekretarza stanu ds. europejskich w administracji George'a W. Busha. "Będą musieli to rozgryźć na bieżąco, ale ważne jest, aby bez wahania dążyć do Nowego START i bez poczucia winy odepchnąć aresztowanie Nawalnego i inne kwestie". "Muszą zrobić jedno i drugie i nie pozwolić Putinowi powiedzieć im, że nie zaakceptuje Nowego START, chyba że porzucą Nawalnego, SolarWinds lub Afganistan", powiedział Fried, który jest teraz z Atlantic Council. "Musisz odepchnąć i nie możesz pozwolić Putinowi na ustalanie warunków". Putin może być jednak ostrożny, biorąc pod uwagę jego niepewną pozycję wewnętrzną w następstwie protestów pro-Nawalnego, które miały miejsce w ponad 100 miastach w ciągu weekendu. Zespół Bidena już ostro zareagował na weekendową rozprawę ze zwolennikami Nawalnego, podczas której w demonstracjach w całej Rosji aresztowano ponad 3,7 tys. osób, w tym ponad 1,4 tys. w Moskwie. Nawalny, działacz antykorupcyjny i najzacieklejszy krytyk Putina, został aresztowany 17 stycznia po powrocie do Rosji z Niemiec, gdzie spędził prawie pięć miesięcy na rekonwalescencji po zatruciu środkiem nerwowym, za które obwinia Kreml. Rosyjskie władze zaprzeczają tym oskarżeniom.