Thursday, August 18, 2022
Księga ujawnień: rosyjski były żołnierz donosi o ataku na Ukrainę
Gazeta berlińska
Księga ujawnień: rosyjski były żołnierz donosi o ataku na Ukrainę
jla - wczoraj o 19:01
|
W 141-stronicowym reportażu przypominającym pamiętnik, były rosyjski żołnierz Paweł Filatiew opowiada o wojnie na Ukrainie. Jako spadochroniarz w 56. pułku lotniczym armii rosyjskiej, 34-latek był bezpośrednio zaangażowany w inwazję zleconą przez prezydenta Putina. To, co opisuje w swojej kronice, może kosztować byłych żołnierzy życie w jego ojczyźnie. „Nie widzę sprawiedliwości w tej wojnie” – powiedział Guardianowi na spotkaniu w Moskwie. „My, Rosjanie, nie uważamy, że to, co robimy, jest słuszne”.
Jednostka Fiłatiewa przekroczyła granicę ukraińską z Krymu pod koniec lutego. Po około miesiącu pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim – okopany w pobliżu Mikołajowa na południu Ukrainy – w końcu pomyślał: „Boże, jeśli przeżyję, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby temu zapobiec”.
Raport Filatiewa nie może być niezależnie zweryfikowany i zawiera przede wszystkim subiektywne doświadczenia żołnierza w wojnie rozpoczętej przez Kreml. Mimo to rzuca to trochę światła na to, jak niewiele rosyjskich żołnierzy zdaje się wiedzieć o politycznych decyzjach ich naczelnego dowódcy, kiedy nakazał inwazję na Ukrainę na początku tego roku.
„Zajęło mi kilka tygodni, zanim zdałem sobie sprawę, że na terytorium Rosji nie było wojny, że właśnie zaatakowaliśmy Ukrainę” – czytamy w raporcie. Filatiew opublikował to około dwa tygodnie temu na rosyjskiej platformie mediów społecznościowych VKontakte. Książka nosi tytuł „ZOV” – te same listy, które w Rosji stały się symbolem wojennego patriotyzmu podsycanego przez państwową propagandę.
Ponadto Filatiew barwnie opisuje w swoich notatkach codzienne życie rosyjskich żołnierzy na froncie, nacechowane strachem, głodem i frustracją. Po miesiącu spędzonym na świeżym powietrzu, bez ochrony, bez prysznica, bez odpowiedniego jedzenia, nastroje w końcu się zmieniły, gdy zdobyto port Cherson na południu Ukrainy.
Podczas grabieży, która nastąpiła, żołnierze oprócz komputerów i kosztowności interesowali się głównie żywnością. „Pożeraliśmy wszystko, co tam było, jak dzicy: owsiankę, dżem, miód, kawę” – mówi Filatiew. „Nic nas nie obchodziło, bo zostaliśmy już zepchnięci do skrajności.” Pogłoski o maltretowaniu więźniów krążyły także wśród żołnierzy – były żołnierz, który jest teraz na wygnaniu, powiedział, że nigdy nie słyszał nic na ten temat.
Aby jakoś uciec przed wojną, pisze Filatiew, niektórzy towarzysze zaczęli się celowo ranić. On sam został ranny i odesłany do domu z frontu z infekcją oka. Następnie zajęło mu ponad miesiąc spisanie tego, czego doświadczył.
Jak donosi Guardian, 34-latek został przemycony z kraju przez organizację praw człowieka Gulagu.net wkrótce po opublikowaniu jego książki. Nadal nie wiadomo, czy zostanie oskarżony o zbrodnie w Rosji. Jednak użycie słowa „wojna” w odniesieniu do „specjalnej operacji wojskowej” Putina jest tam karane. Notatki Filatiewa są pierwszą szczegółową relacją rosyjskiego żołnierza zaangażowanego w inwazję na Ukrainę.